|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madz9
Dołączył: 12 Mar 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: B-B
|
Wysłany: Śro 22:03, 12 Mar 2014 Temat postu: |
|
|
Idun napisał: | (...)
Tezy wysunięte przez panią doktor:
-badanie TSh które miałam na wiosnę jest wystarczające w diagnostyce tarczycy.
-ludzie to coś przeczytają, a potem sie im wydaje że sa chorzy.
- Przyczyn tycia i wiecznego zmęczenia może być wiele tarczyca jest małoprawdopodobna
-Za dużo jem, za mało się ruszam
-Mój tata jest otyły, wiec mam to genetycznie uwarunkowane
-My kobiety to w ogóle łatwo tyjemy ( lekarka była szczupła)
- Osoby z które tyją z powodu zaburzeń endokrynologicznych są bardzo otyłe ( w takim razie mam się pewnie zgłosić za 2-3 lata z ponad 30 kilogramową nadwagą, bo na razie mam za małą )
Przychodnia jest prywatna, część abonamentu pokrywa pracodawca mojego męża, cześć dopłacamy. Teoretycznie mam dostęp do wszystkich specjalistów i badań od ręki. Aby mieć darmowe badania, trzeba mieć na nie skierowanie od lekarza. Byle jakiego, dzisiaj byłam u internisty, bo na wiosnę pani endokrynolog mnie olała i na odczepne zleciła tylko to tsh. Dzisiaj z wielka łaską otrzymała skierowanie na ft3 ( albo ft4 na pewno tylko na jedno, nie miałam już siły się wykłócać) i USG tarczycy. Zwróciłam uwage pani doktor, że nie wypisał mi na anty TPO i anty TG ( bardzo się broniła przed tym skierowaniem) w końcu stwierdziła, że się nie wydrukowało ale jest zapisane w systemie, więc będę mieć to badanie. Nie wiem, czy mówiła prawdę. Póki co mam wszystkiego dość. |
Rozumiem Cię doskonale, aż mi się nóż w kieszeni otwiera na tę ignorancję polskich lekarzy, od niedawna też mam zdiagnozowane Hashimoto (anty-TPO zdecydowanie powyżej normy - badanie robiłam na własną rękę), i może napiszę, co usłyszałam od lekarki (co prawda rodzinnej, wizyta u endokrynologa oraz USG jeszcze przede mną):
Na moje pytanie o skierowanie (czy można takowe otrzymać) na badanie wit. D, ferrytyny, B12, spytała czy mam anemię? Bo nie wyglądam na niedożywioną, a braki witamin może mieć najwyżej jakiś bezdomny, i też niekoniecznie, bo organizm sobie przecież pobiera wszystko czego potrzebuje. Również usłyszałam, że mam nie panikować, a na wieść o mojej diecie Pani doktor z rozbawieniem skwitowała, że 'hormony nie biorą się z kapusty'. Była też realnie zaniepokojona faktem, że ktoś mi jakichś dziwnych teorii nawkładał do głowy, a pewne choroby leczy się po prostu lekami.
I standardowo uważa, że obecna ilości chorych na tarczycę to skutki Czarnobyla.
Oczywiście nie zamierzam zrezygnować z wykonania badań.
Po lekturze wielu postów w Internecie (choćby na Tłustym Ż.) o lekarzach, sądzę że nie ma po prostu kompetentnych osób i trzeba leczyć się dietą i suplementacją samemu, do lekarza zgłaszać się tylko po recepty, jeśli jest konieczne włączenie hormonów z leków.. Smutne, że nie można znikąd uzyskać fachowej pomocy, nawet prywatnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
kiddo1980
Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 17:02, 02 Gru 2015 Temat postu: Stary temat, ale jak ktoś szuka, to podam ciekawostkę |
|
|
Idun napisał: | Denerwuję się coraz bardziej...wyczytałam, że prawidłowa wielkość tarczycy dla dorosłej kobiety to około 18cm3 moja ma 6,5cm3-2,5 lewy płat i 4 prawy. Takie pomniejszenie może być wynikiem przewlekłego zapalenia. Moje guzki maja charakter zapalny  |
Moja tarczyca ma poniżej 5 cm3 objętości i lekarze uważają, że to nie ma znaczenia, bo może być równie wydolna jak okazalszy gruczoł.
A na obrazie usg jest cytuję: "cienka i długa jak litera H".
Ja zdiagnozowałam się sama, poszłam prywatnie zrobić badania, potem usg i z wynikami od razu prywatnie do wygooglowanego endo- trafiłam nienajlepiej za pierwszym razem, za drugim już może być, choć niestety lekarze są oporni na tematy dot. wspomagania leczenia dietą i suplementacją, a nieszczelność jelit to dla nich pojęcie abstrakcyjne.
Ja jednak w to wierzę i wiem, że szkodzi mi gluten i nabiał.
Jak jem nabiał wracają stany depresyjne, lękowe, problemy ze snem i ogólnie pogorszenie samopoczucia.
Hashimoto mam od dzieciństwa i nigdy nikt mnie nie zbadał, pakowali we mnie hormony dla kobiet w okresie menopauzy na podstawie badania ginekologicznego i to wszystko, tymczasem moja chuda rodzina cieszyła się każdymi świętami, życiem, a ja przechodziłam męki...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|